jak wstawi licznik na bloga data-mobile="true"
Menu główne

Niekonwencjonalne metody nauczania

  Nowoczesna dydaktyka ogólna dystansuje się od sformułowania metoda nauczania, ponieważ odnosi się ono jedynie do czynności nauczyciela. W tym znaczeniu nauczyciel podaje uczniom wiadomości i organizuje samo nauczanie. Zamiast tego stosuje się częściej termin metoda kształcenia. Obejmuje ona nie tylko nauczanie, ale również uczenie się i wychowanie.
Proces zarówno uczenia się, jak i nauczania jest kwestią indywidualną, która w równym stopniu zależy od ucznia jak i nauczyciela. Według W. Okonia: Metoda to wypróbowany i systematycznie stosowany układ czynności nauczycieli i uczniów realizowany świadomie w celu spowodowania złożonych zmian w osobowości.
Carl Rogers, jeden z prekursorów i przedstawicieli psychologii i pedagogiki humanistycznej, twierdzi, że podstawą zmian w zachowaniu się człowieka jest jego własna zdolność do wzrostu i rozwoju oraz zdolność uczenia się na podstawie doświadczenia. Zamiast zmieniać człowieka i przekazywać mu gotowe doświadczenia, można stworzyć atmosferę sprzyjającą jego rozwojowi, konstruktywnym zmianom w jego zachowaniu i osobowości. Powyższe stwierdzenie można odnieść do dydaktyki języków obcych.
  Nauka języka obcego to znacznie więcej niż uczenie jakiegokolwiek innego, na przykład ścisłego lub opisowego, przedmiotu. Język nie jest zamkniętym systemem, lecz narzędziem komunikacji i rozwoju intelektualnego. Język jest ludzką właściwością, umiejętnością, sprawnością i zdolnością. Mamy tu do czynienia z komunikacją, czyli kontaktem osobowości nauczyciela ze zbiorem osobowości uczniów w grupie - każda grupa jest inna, każde zajęcia są nową sytuacją. W tym przypadku pojęcie metody należy traktować jako żywy element procesu nauczania, który podobnie jak człowiek ulega wpływom środowiska i rozwija się w sposób naturalny.
Język, środki wyrazu, estetyka, moda, konwenanse, normy etyczne, moralność i potrzeby ludzi cały czas się zmieniają. Musi się zatem również zmieniać metodyka nauczania. Uczeń ma prawo, by jego edukacja była nowoczesna i atrakcyjna. Dlatego w nauczaniu języków obcych, obok metod konwencjonalnych (tradycyjnych), pojawiają się wciąż nowe metody, tzw. niekonwencjonalne (alternatywne).
Zanim opiszę metody niekonwencjonalne, chciałabym streścić metody konwencjonalne.


Metody konwencjonalne - tradycyjne

 Metoda bezpośrednia to najwcześniejsza metoda nauczania języków obcych, bo niesformalizowana i nie ujęta w żadne teoretyczne założenia. Metoda bezpośrednia stosowana od czasów greckich nauczycieli w Rzymie do dzisiaj oparta jest na bezpośrednim, naturalnym kontakcie nauczyciela z uczącym się, a główną sprawnością, do opanowania której dąży, to sprawność mówienia, komunikacji, konwersacji. Taką rolę wypełniały też guwernantki-cudzoziemki. Metoda ta odrzucała systematyczne uczenie się gramatyki, czy nawet słownictwa. Błędy gramatyczne w zasadzie nie były poprawiane, ponieważ głównym celem było zachęcanie uczących się do konwersacji i obcowania z żywym językiem obcym w naturalnym, bezpośrednim kontakcie. Język ojczysty był zakazany. Do dzisiaj nauczanie czerpie tak ważne założenia metody bezpośredniej, jakimi są bezpośredni kontakt z żywym językiem i jego kulturą, nauczanie w małych klasach, nauczanie gramatyki, co doprowadzi do swobodnej, płynnej, ale i dość poprawnej wypowiedzi w obcym języku.
Metoda gramatyczno-tłumaczeniowa, która została wypracowana w nauczaniu łaciny, za główny cel uznawała opanowanie gramatyki i słownictwa języka obcego, po to, aby uczący się był w stanie samodzielnie czytać i rozumieć teksty literackie. Jak sama nazwa wskazuje, uczący się tłumaczyli na język ojczysty teksty oraz analizowali struktury gramatyczne w nich występujące.. Głównymi sprawnościami, na które metoda gram-tłumaczeniowa kładła nacisk były więc umiejętność czytania i tłumaczenia, znajomość (bardziej bierna) gramatyki i słownictwa. Obecnie, nie jest to już dzisiaj wystarczające w nauce języka obcego, kiedy wiemy, że znać język obcy to znaczy umieć nie tylko czytać w tym języku i rozumieć jego strukturę gramatyczną, ale przede wszystkim umieć się w nim komunikować, pisać oraz rozumieć swojego rozmówcę.
Metoda audiolingwalna, która powstała w czasie II wojny światowej w Stanach Zjednoczonych / stąd czasami nazywana metodą wojskową/, została opracowana na potrzeby żołnierzy i szybko została uznana za skuteczny sposób uczenia się.
Głównym celem w tej metodzie nauczania to wykształcenie nawyków językowych w sposób mechaniczny,  poprzez wielokrotne powtarzanie ( tzw. drilling=dryl językowy ), zapamiętywanie i utrwalanie danego materiału językowego. Istotnym elementem w tej metodzie jest relacja między bodźcem a reakcją oraz pochwała nauczyciela, jeśli reakcja uczącego się jest właściwa. Błędy językowe były zawsze poprawiane, po to, aby nie dopuścić do tworzenia się błędnych nawyków. W przeciwieństwie do metody gramatyczno-tłumaczeniowej zbędne tu były tłumaczenia czy analiza gramatyczna, ponieważ język ma być przyswajany pamięciowo, poprzez wielokrotne powtarzanie oraz odgrywanie scenek dialogowych.
Sprawności na które metoda audiolingwalna kładła nacisk to sprawność słuchania przede wszystkim, która po wielu ćwiczeniach uruchamiała sprawność mówienia, następnie czytania i pisania/ w tej kolejności/
Do dzisiaj jest wykorzystywana z powodzeniem w tych fazach lekcji, kiedy nowy materiał, gramatyczny czy leksykalny jest wprowadzany i utrwalany poprzez wiele ćwiczeń kontrolowanych, wspomniane tzw.dryle językowe (drills), które w konsekwencji prowadzą do opanowania sprawności mówienia, automatyzowania struktur językowych w umysłach uczących się. Unikanie analizy gramatyki, wprowadzanie nowych struktur gramatycznych w sposób nieuświadomiony przez uczących się, dzisiaj jest bardzo popularne wśród uczących się, a także w nauczaniu dzieci, które nie są zdolne do analizy języka, ale świetnie przyswajają go za pomocą technik zaczerpniętych z metody audiolingwalnej. W dzisiejszej dobie wykorzystujemy różnorodne środki audio-wizualne jako bodźce tak popularne w tej metodzie. Tak jak wtedy, staramy się zminimalizować obecność języka ojczystego na lekcjach języka obcego, nagradzać dobre reakcje językowe, tak, aby uczący się osiągnął cel.
Metoda kognitywna, która powstała w latach 70tych na bazie teorii Noama Chomskiego, twórcy językoznawstwa transformacyjnego, była zaprzeczeniem metody  audiolingwalnej, tak więc odrzuciła koncepcję, że język to zespół nawyków językowych, automatyzowanych poprzez wielokrotne powtarzanie.
Metoda kognitywna zakładała, że uczący się powinni język obcy rozumieć i tworzyć samodzielnie coraz to nowe zdania na podstawie tzw. kompetencji językowej. Aby to osiągnąć, uczący się muszą znaleźć się w sytuacji naturalnej, przyswajać język za pomocą prób i błędów, a błąd nie jest czymś potępianym; błąd pokazuje, czy uczenie się, postęp w nauce ma miejsce.

Metody niekonwencjonalne - alternatywne

  Niewątpliwie wielkim atutem metod alternatywnych, które rozwijają się od lat 60tych XX wieku, to ogólnie znany humanizm w nauczaniu, który stawia osobę uczącego się w centrum zainteresowania. To już nie nauczyciel, ale jego uczeń będzie zawsze ważniejszy w procesie nauczania i wokół jego potrzeb, stylu uczenia się, rodzaju inteligencji, preferowanych strategii uczenia się, jego poczucia bezpieczeństwa, motywacji i  emocji będzie rozwijał się proces dydaktyczny.

  Metoda reagowania całym ciałem ( TPR ) powstała w latach 70tych w USA. Jej twórcą był James Asher, który założył, że najlepszy sposób zapamiętywania to milczące przysłuchiwanie się i ruch fizyczny. Mówiąc prościej, uczący się reagują na polecenia w języku obcym demonstrowane przez nauczyciela po to, aby wszystko odbywało się za pomocą jak najmniejszej ilości wypowiadanych słów, a uczący kojarzyli słowo z ruchem, reagując całym ciałem. Chodziło, bowiem o zaktywizowanie całego mózgu: lewej półkuli, odpowiedzialnej za język i prawej, odpowiedzialnej za ruch fizyczny. Asher oparł się na modelu interakcji: matka-dziecko, gdzie poznawanie języka ojczystego oznacza rozumienie i wykonywanie szeregu poleceń zanim dziecko zacznie mówić: Uczący się języka obcego, tak jak dziecko, zaczyna mówić dopiero wtedy, kiedy jest na to gotowy.
Metoda ta chętnie stosowana dzisiaj szczególnie w nauczania poleceń, trybu rozkazującego/gramatyki i słownictwa w tym zakresie/, znajduje swoje miejsce w nauczaniu na niższych poziomach języka, ale również w nauczaniu najmłodszych, dzieci, które mają olbrzymią potrzebę, ruchliwości; ich motoryczność pozwala na nieuświadomione uczenie się wielu poleceń nauczyciela. TPR sprzyja uczeniu się/ nauczaniu bezstresowemu, pozwala na relaks w czasie lekcji, pokonuje zahamowania i strach przed mówieniem, a także niewątpliwie uatrakcyjnia proces nauczania.
Metoda The Silent Way ( twórca Caleb Gattegno ) , w przeciwieństwie do aktywnej metody TPR, wspomnianej powyżej, zakłada przyswajanie języka obcego w ciszy, skupieniu, medytacji. Nauczyciel demonstruje nowy materiał językowy (zazwyczaj tylko jeden raz), uczący się natomiast przejmują jego rolę, powtarzając te same czynności i wypowiadając te same frazy, tak aby stopniowo tworzyć nowe. W trakcie procesu nauki, nauczyciel mówi coraz mniej a uczeń coraz więcej. Mowa ciała i gesty odgrywają ważną rolę w procesie nauczania.
Metoda The Silent Way odnosi najlepsze efekty w samodzielnej nauce języka, kiedy to uczący się w skupieniu powtarza usłyszane nowe treści językowe.
Metoda Counselling Language Learning( CLL )  znana również jako Community Language Learning, powstała w USA w latach 70tych ubiegłego stulecia. Metoda ta wywodzi się z doświadczeń działań terapeutycznych, gdzie interakcje językowe, posługiwanie się językiem  ma miejsce w grupach, między członkami grupy, a uczący się naprawdę czują potrzebę porozumiewania się między sobą. W grupie odzywają się więc tylko ci, którzy mają na to ochotę. Nauczyciel jest obserwatorem, stoi zewnątrz i tłumaczy z języka rodzimego na obcy, następnie nagrywa wersję obcojęzyczną na taśmę i uczący się ją powtarzają.
Nauczyciel dzisiaj, tak jak w metodzie CLL, to doradca, wspierający uczącego się w procesie uczenia się, stwarzający odpowiednie warunki umożliwiające skuteczne nauczanie. Odpowiedzialność w tym procesie spoczywa na uczącym się głównie, tak więc rośnie jego autonomia i motywacja. Potrzeby uczącego się są najważniejsze. Relacja nauczyciel-uczeń opiera się na empatii i partnerstwie.
Metoda naturalna (The Natural Approach), zakłada, podobnie jak  TPR , że sukces w nauce języka obcego zależy od wyeliminowania stresu, zahamowań i  lęku przed popełnianiem błędów. Nauka powinna odbywać się w sposób podobny do akwizycji języka ojczystego, tak, jak uczy się niemowlę, słuchając, przyglądając się mimice i gestom mówiącego nauczyciela, a kiedy będzie gotowe na produkcję języka, wypowiadając zdania.
Metoda naturalna zwróciła uwagę na sprawność rozumienia ze słuchu, która przecież w naturalnym rozwoju języka ojczystego rozwija się jako pierwsza, zanim dziecko zacznie mówić. Dzisiaj cieszy się powodzeniem w nauczaniu najmłodszych, a także starszych, ale nieśmiałych uczniów.
Sugestopedia, najbardziej znana i popularna metoda nauczania, opracowana przez bułgarskiego psychologa Łozanowa w 1979 r., zwróciła uwagę na doskonałość warunków, w których odbywa się proces dydaktyczny: kameralne sale, muzyka barokowa, sprzyjająca zapamiętywaniu i utrwalaniu nowego materiału, relaksacyjna atmosfera oraz kompetentny, stanowczy nauczyciel. Rola nauczyciela to rola guru, a uczący się muszą za wszelką cenę pozbyć się tzw. mentalnej blokady, która utrudnia przyswajanie języka obcego, stąd pojęcia desugestii: odblokowania pamięci i sugestii: zapamiętywania informacji.
Elementy tej metody są również dzisiaj wykorzystywane przez nauczycieli poszukujących nowych dróg do motywowania swoich uczniów do uczenia się.
Metoda komunikacyjna, popularna w latach 80tych, powstała na bazie wszystkich poprzedzających ją metod konwencjonalnych i niekonwencjonalnych.  Celem nadrzędnym w podejściu komunikacyjnym jest opanowanie sprawności mówienia, a więc autentyczna komunikacja, porozumiewanie się w języku obcym. Uczyć języka obcego oznacza uczenie dla komunikacji poprzez komunikację. Dopuszcza się popełnianie błędów o tyle, o ile nie powodują one zakłócenia tejże komunikacji; innymi słowy, najważniejsze, żeby przekazać to, co się chce i tak, aby być zrozumianym. Poprawność językowa była na drugim planie. Materiał językowy to głównie dialogi, symulacje, odgrywanie ról, gry, zabawy i dyskusje prowadzone w parach i grupach.
Do dzisiaj uważamy, tak jak w podejściu komunikacyjnym, że znać język obcy to znaczy umieć się w nim porozumieć.  Do dzisiaj sprawność mówienia traktuje się jako najważniejszą w sytuacji szkolnego procesu nauczania.
Metoda komunikacyjna spowodowała jednak zaniedbania poprawności językowej, o które w dzisiejszej dobie dbamy znacznie lepiej. Uczymy naszych uczniów mówienia w języku obcym, ale poprawiamy ich błędy i pomagamy im te błędy eliminować, po to, aby być biegłym i poprawnym; po to, aby osiągali cele i wspinali się na coraz wyższe poziomy języka.

Omówione metody nauczania języków obcych odnoszą się głównie do sytuacji szkolnej. Warto jednak wspomnieć o innych metodach nauczania, tworzonych na potrzeby różnego rodzaju kursów, różnych typów uczniów, w różnym wieku:

Metoda Callana, która zaistniała w Polsce w latach 90tych, oparta jest na metodzie bezpośredniej (dialogu między nauczycielem i uczniem) oraz metodzie audiolingwalnej, behawioralnej zasadzie tworzenia nawyków poprzez dryle językowe, repetycję i memoryzację. Odpowiedzi ucznia są szybkie, bez zastanowienia. Tempo i dynamika odgrywają ważną rolę. Nauczyciel nie ma wyboru; musi postępować ściśle z wytycznymi metody. Konwersacja, swobodne wypowiedzi czy pogawędki nie mają tu miejsca; są stratą czasu wg tej metody. Uczący się są pasywnymi, biernymi odbiorcami, którzy bezmyślnie powtarzają, a  im szybciej udzielą odpowiedzi na pytania, tym lepiej; jak automaty. Obowiązuje procedura: pytanie-odpowiedź. Uczenie języka jest szybkie,  ale bez akcentów kulturowych. Struktura lekcji jest sztywna i wymusza określone zachowanie uczących się. Metoda polegająca na ciągłym powtarzaniu pozwala też uczącym się pokonać strach i zahamowania przed mówieniem w języku obcym.
Metoda Helen Doron, Metoda opracowana w 1985 r. przez  Angielkę Helen Doron dla potrzeb nauczania własnych dzieci, stała się popularna w wielu miejscach na świecie. Metoda ta bazuje na zasadach współczesnego nauczania dzieci: ich potrzeby motoryczności, uczenia się poprzez gry i zabawy, krótkich ćwiczeń, skupiająch ich ograniczoną zdolność koncentracji, a także ekspozycji na język obcy w środowisku szkolnym i domowym.
Metoda Berlitza kładzie szczególny nacisk na konwersację. Nauczyciel mówi tylko po angielsku i nie ma odrębnych lekcji poświęconych zasadom gramatycznym. Metoda uczy poprawnej konwersacji zakładając, że jeśli nauczysz się swobodnie mówić w obcym języku, będziesz znał też jego gramatykę. Uczniowie poznają i utrwalają słowa i wyrażenia w podobny sposób, w jaki dzieci uczą się mówić.
Metoda Total Immersion, Metoda dla potrzebujących błyskawicznie opanować język obcy, a posiadających mało czasu. "Całkowite Zanurzenie" (ang. Total Immersion) to bardzo intensywne zajęcia konwersacyjne, trwające cały dzień ze stałym kontaktem z językiem podczas zajęć, przerw i posiłków.
Do tej pory nie wynaleziono uniwersalnej metody nauki języka dla wszystkich. Nie można wskazać jedynie jednej skutecznej metody, ale łączy się elementy i techniki z różnych metod. Nauka jest tym skuteczniejsza, im bardziej sprawia przyjemność. Uatrakcyjnienie nauki przez wykorzystanie informacji o partnerze komunikacyjnym, kulturze i tradycjach kraju języka obcego oraz wiadomości z innych dziedzin przedmiotowych stanowi dodatkowy bodziec motywacyjny do nauki. Nie bez znaczenia pozostaje również nauczanie przez zabawę i eksperymentowanie. Wówczas ćwiczy się nie tylko inteligencję, ale też umiejętności, utrwala znajomość kultury i daje wyraz tzw. wyższym potrzebom człowieka. Zabawy na lekcji stanowią urozmaicenie pracy z językiem, powodują również obniżenie poziomu stresu dzięki wykorzystaniu elementów humoru i teatru. Przyjemność związana z zabawą umożliwia efektywniejszą pracę.
Zainteresowanie jest większe, gdy na zajęciach pojawiają się elementy zabawy i doświadczenia, gdy uczniowie mogą wspólnie coś stworzyć, albo gdy będą mogli na chwilę przejąć rolę nauczyciela. Im proces nauczania będzie ciekawszy, tym efektywniejsza stanie się praca uczniów. Zmiana metod, elementy relaksu, praca w grupach i wykorzystanie mediów sprawiają, że lekcja jest atrakcyjna i stymulująca zainteresowanie uczących się grup. Po stresującej lekcji gramatyki albo koniecznej, ale mało kreatywnej lekcji powtórzeniowej krótkie gry językowe mogą spowodować wzrost zainteresowania nauką i aktywne uczestnictwo w zajęciach.


Literatura:
1. Komorowska, H. 2001. Metodyka nauczania języków obcych, Warszawa: Fraszka Edukacyjna.
2. Dakowska, M. 2005. Teaching English as a Foreign Language, Warszawa: PWN.
3. Pomykało, W. (red.), 1993. Encyklopedia pedagogiczna, Warszawa: Fundacja Innowacja.
4. Jadczak, M. (red.), 2001. Interaktywne metody nauczania (wstęp), Toruń: Bea-Bleja s.c.